Loading the content... Loading depends on your connection speed!

Masz pytania? Zadzwoń: +48 503 305 561
Koszyk - 0.00 
couponslay

Małżeństwo jest fajne?

Dzisiaj moimi gości są Ewa i Piotr Olborscy, którzy prowadzą bloga Mocem. Mówią o tym, że małżeństwo jest fajne i warto mu poświęcić życie 😉

Ewa powiedz proszę parę słów o sobie, o Was. Jak się poznaliście? Jak długo jesteście małżeństwem?

Ewa i Piotrek – małżeństwo od trzech lat, para od sześciu. Poznaliśmy się na pierwszym roku studiów na Politechnice Łódzkiej, a pobraliśmy na czwartym. Nie byliśmy na jednym kierunku. Ja studiowałam wzornictwo tekstyliów, Piotrek informatykę. Spotkaliśmy się pierwszy raz w trakcie okienkami między zajęciami w Mc Donald’s, gdzie przyprowadziła nas znajoma para – koleżanka z mojego roku i kolega z Piotrka kierunku. Na pierwszą randkę poszliśmy pół roku później, dokładnie 21 marca 2009 roku, czyli pierwszego dnia wiosny. Dość szybko zaczęliśmy snuć poważne plany.
Teraz od ponad ośmiu miesięcy prowadzimy bloga Mocem o tym, że małżeństwo jest fajne. Projektuję też koszulki z nadrukami dla szczęśliwych żon i mężów oraz oryginalne zaproszenia ślubne w formie chusteczek.

olborscy2

Co jest najważniejsze w Waszym małżeństwie? Jaki macie wspólny cel?

My jesteśmy najważniejsi. 🙂 Dla mnie Piotrek, dla niego ja.
Na początku najważniejsze było to, że wyznajemy te same wartości. Nie wyobrażam sobie małżeństwa z kimś, kto ma inne podejście do przeżywania narzeczeństwa, ślubu, seksu, wychowywania dzieci i innych podstawowych spraw. Dzięki temu, że nasze wizje od początku były zgodne, mało czasu zajęło nam upewnienie się, że to będzie związek na zawsze.
Na tych podstawach budujemy naszą rodzinę. Ona jest naszym celem. My i nasze przyszłe dzieci oraz to, abyśmy wszyscy byli w takim układzie szczęśliwi i spełnieni. Pod każdym względem.

Co lubicie razem robić? Macie ulubione gry, wspólne hobby, jakieś miejsce, w którym jest Wam szczególnie miło? Co powoduje, że odzyskujecie siły?

Mamy bardzo podobne temperamenty, oboje jesteśmy domatorami. Najlepiej wypoczywamy we dwoje w naszym mieszkaniu na codziennym lenistwie. Ostatnio oglądamy dużo seriali, czasem gramy w planszówki lub na komputerze, trochę spacerujemy i uczymy się jeździć na rolkach.
Lubimy też razem planować. Co jakiś czas kombinujemy, jak urządzić nasze mieszkanie, co zmienić, myślimy nad przyszłością, idealnym domem.
Ciężko powiedzieć, żebyśmy mieli wspólne hobby. Każde z nas ma swoje zainteresowania, które rozwija sam przed swoim komputerem. Nie jest to może najzdrowsze, ale prawdziwe. Ja bardzo wciągnęłam się w blogowanie, czytanie innych i doskonalenie swoich umiejętności pisarskich oraz zagadnienia związane z marketingiem. Piotrek cięgle rozwija się zawodowo – programuje w domu, uczy się nowych rzeczy, żeby na nowo zrobić naszego bloga Mocem, tym razem połączonego ze sklepem. Relaksuje się przy grach komputerowych – to jego najbardziej codzienne hobby. Innym jest nurkowanie, ale to niestety za często się nie zdarza.

W jaki sposób się kłócicie? Jak rozwiązujecie konflikty?

Nie kłócimy się. Przez sześć lat naszego związku ani razu się nie pokłóciliśmy. Były różnice zdań, czy konflikty, ale nie kłótnie. Nigdy na siebie nie krzyczeliśmy. Nie padły wyzwiska, nie było obrażania. Mamy spokojne usposobienia, nigdy nie rozmawiamy podniesionym głosem.
Kiedy zdarzy się nam konflikt, rozmawiamy. Każdy przedstawia swoje argumenty. Czasem trwa to długo, ale się opłaca. Nie przerywamy sobie i słuchamy drugiej osoby. To jest bardzo ważne. Staramy się cierpliwie czekać, aż druga osoba skończy i dopiero wtedy mówić. Wchodzenie sobie w słowo bardzo denerwuje i samo w sobie mogłoby być przyczyną kłótni. W trudniejszych sytuacjach zawsze odnosimy się do siebie z szacunkiem i wyczuciem. Bardzo uważamy na słowa. Nie chcemy się skrzywdzić przez nieumyślne powiedzenie czegoś za szybko i za dużo.
Można by spisać całą listę zasad, którymi się kierujemy (co jakiś czas pojawiają się posty w tym temacie na blogu), ale tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak ściśle określone reguły. Każde z nas jakoś naturalnie wiedziało, na ile może sobie pozwolić, żeby drugiej osobie nie było przykro.

Czy macie jakiś sposób, dzięki któremu przerywacie kłótnie, po to, by ochłonąć?

Nie mamy żadnego sposobu. Rzadko zdarzają się takie sytuacje, żebyśmy musieli „ochłonąć”. Kiedy któreś z nas jest na tyle zdenerwowane, że nie chce rozmawiać albo o tym mówi albo zajmuje się sobą i jakoś samoczynnie konflikt się wycisza. Wracamy do niego przed pójściem spać. Nigdy nie kładziemy się z jakimiś niejasnymi sprawami. Nie może być niedomówień, czy nerwów na siebie nawzajem.

Kto pierwszy rozpoczyna rozmowę?

Bardzo różnie. Oboje nie lubimy niewyjaśnionych kwestii, więc dążymy do rozwiązania konfliktu. Bardzo dużo się przepraszamy. Czasem może na wyrost, czasem nie do końca uważając, że coś źle zrobiliśmy, ale skoro druga strona poczuła się urażona, to znaczy, że jest za co przepraszać. To jest bardzo fajne, bo pokazuje, że jesteśmy dla siebie nawzajem ważni, że bierzemy pod uwagę nasze odczucia, że traktujemy się na serio.
olborscy1

Czy rozmawiacie że sobą na tematy intymne, związane ze sferą płodności? Jest to dla Was trudne?

Od samego początku bardzo otwarcie rozmawialiśmy o wszystkim, co związane z seksem i płodnością. Nie pamiętam, żeby były jakieś tematy tabu. Jest to bardzo ważna część życia małżeńskiego i nie wyobrażam sobie, jak mielibyśmy o niej nie rozmawiać. Przez sześć lat udało nam się wypracować własny język, który bardzo ułatwia takie rozmowy. Nie wszystko trzeba nazywać dosłownie, do niektórych określeń trzeba dorosnąć (jako para).

Rozmawiamy o naszym współżyciu, ale też o moim cyklu płodności. Nie czuję skrępowania, kiedy pada słowo śluz czy inne tego typu. Mój Mąż wie, w jakiej jestem fazie, czasem lepiej ode mnie. Na długo przed ślubem czytaliśmy o naturalnym metodach planowania rodziny i zaczęliśmy się ich uczyć. Chcieliśmy dowiedzieć się, na czym to wszystko polega i świadomie zdecydować, czy to jest dla nas. Dużo o tym rozmawialiśmy. Myślę, że dzięki temu jest nam łatwiej poruszać tematy związane nie tylko z poczęciem dziecka, ale także z seksualną przyjemnością.

Co jest dla Was najwspanialszym wspomnieniem?

Dla mnie bezkonkurencyjnie dzień po ślubie. Nie mieliśmy poprawin, więc tamta niedziela była najspokojniejszym i najszczęśliwszym dniem mojego życia. Byliśmy tylko we dwoje, nikt nam nie przeszkadzał, nic już nie musieliśmy załatwiać ani organizować. W końcu ziściło się to, o czym marzyliśmy i mogliśmy się cieszyć sobą.
Oprócz tamtego dnia piękne wspomnienia to także nasza pierwsza randka i oświadczyny – oczekiwane, a zarazem niespodziewane. Nie raz Piotrek stwarzał taką atmosferę, że myślałam, że poprosi mnie o rękę. Byłam już tak przyzwyczajona do takich sytuacji, że straciłam czujność i udało mu się totalnie mnie zaskoczyć.

O czym marzycie?

O szczęśliwej rodzinie. Po prostu. To jest nasze największe marzenie. Chcemy razem dożyć starości, mieć dzieci i dobrze je wychować, a potem bawić wnuki. Są też mniejsze marzenia jak postawienie pięknego domu, którego projekt niedawno znaleźliśmy, albo żeby nasz pomysł na biznes – zaproszenia ślubne w formie chusteczek z bawełnianej tkaniny – wypalił i okazał się sukcesem. Chcemy mieć za co żyć, ale tez mieć czas na to życie.

Co jeszcze chciałabyś powiedzieć?

Dużo bym mogła mówić, oj dużo. 🙂 Dodam na koniec, że związek bez kłótni jest możliwy, a pięknie godzić można się i bez sprzeczek. Małżeństwo jest fajne, polecamy tą drogę.

Dziękuję Wam za rozmowę. Dobrze jest przyglądać się dobrej relacji małżeńskiej. Serce rośnie. Życzę dużo radości na tej drodze i wytrwałości w pokonywaniu trudności!

 

  • Anna

    Ciekawe świadectwo 🙂
    Też uważam, że wspólne wartości są bardzo ważne. I cieszę się, że mogę otwarcie rozmawiać z moim mężem o moim cyklu, nie jest to dla nas temat trudny ani zakazany 🙂
    Gratuluję udanego małżeństwa i powodzenia na dalszej drodze 🙂

  • Świetny pomysł z zaproszeniami ślubnymi na chusteczce!! 🙂

Mobile version: Enabled

LOGO_LW_CZARNEPrzypuszczam, że masz dość ciągłego starania się o poprawę relacji?
Być może oczekujesz już tylko tego, by mąż/partner zaangażował się
po prostu w pomoc w obowiązkach domowych, odprowadzaniu dzieci, odrabianiu lekcji i … ? Masz dość ciągłych próśb, powtarzania tego, co trzeba zrobić. Ciągłe odwracanie się głowy Twojego męża w stronę ekranu komputera wyprowadza Cię z równowagi i masz ochotę powiedzieć BASTA. Jesteś zmęczona, zła i czujesz, że przekroczyłaś już granicę swojej wytrzymałości….

Dobrze trafiłaś! Pokażę Ci jak z tego wyjść, żeby poczuć znów radość, pokój serca i cieszyć się życiem. Pomogę Ci dbać relację i pomóc Ci rozwiązywać pojawiające się problemy.
i otrzymaj bezpłatny pakiet korzyści:

Rabat 40 zł na 1h konsultacji online
oraz
Kalendarz miłości – uniwersalne narzędzie
do budowania nawyków. Czytasz, działasz i cieszysz się efektami!
Jest ekscytująco, ciepło i znów widzisz podziw w oczach współmałżonka.

Powered by WordPress Popup


Warning: simplexml_load_string(): Entity: line 1: parser error : Start tag expected, '<' not found in /domains/laboratoriumwiezi.pl/public_html/wp-content/plugins/soslider-social-slider/handlers/facebook/init.php on line 173

Warning: simplexml_load_string(): Not Found <br /><a href="http://www.facebook.com/">Back to Facebook.</a> in /domains/laboratoriumwiezi.pl/public_html/wp-content/plugins/soslider-social-slider/handlers/facebook/init.php on line 173

Warning: simplexml_load_string(): ^ in /domains/laboratoriumwiezi.pl/public_html/wp-content/plugins/soslider-social-slider/handlers/facebook/init.php on line 173

Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /domains/laboratoriumwiezi.pl/public_html/wp-content/plugins/soslider-social-slider/handlers/facebook/init.php on line 174