Loading the content... Loading depends on your connection speed!

Masz pytania? Zadzwoń: +48 503 305 561
Koszyk - 0.00 
couponslay

„I pomalutku doszliśmy do miejsca, w którym jesteśmy teraz” – wywiad

Dzisiaj moim gościem jest Paulina, która od roku mieszka w Szwajcarii i prowadzi bloga Oli Loli New Life. Twierdzi, że miłość, szczerość i zaufanie to recepta na udany związek, choć i kłótnie od czasu do czasu się przydają. Zapraszam!

Opowiedzcie, jak długo jesteście razem? Kiedy się poznaliście?

Razem jesteśmy od ponad 9-ciu lat (z czego 4 po ślubie) a znamy się od podstawówki! Oczywiście, żeby było śmieszniej, za młodzieńczych lat byliśmy zupełnie sprzecznymi osobami, mijającymi się między szkolnymi ławkami. Nigdy nie zwracaliśmy na siebie uwagi, właściwie to nie istnieliśmy dla siebie. Potem ja się przeprowadziłam i kontakt całkiem się urwał – w końcu nie łączyło nas zupełnie NIC.

Jak to się stało, że w końcu zwróciliście na siebie uwagę?

Po raz drugi „poznaliśmy się” na urodzinach u wspólnego kolegi. Od słowa do słowa i coś zaiskrzyło; spojrzeliśmy na siebie nawzajem zupełnie inaczej. Ślubny się do dziś śmieje, że „całkiem z Ciebie fajna laska wyrosła”. Od naszego ostatniego spotkania minęło wówczas ponad 6 lat, a my znacznie się zmieniliśmy.

Co zadecydowało o tym, że każde z Was doszło do wniosku – chcę być z nim/nią przez resztę życia?

Kochałam Go i nie wyobrażałam sobie życia z innym facetem. Czekałam niecierpliwie na moment, gdy się oświadczy, ale też nie naciskałam, nie sugerowałam. Chciałam, by był pewien swoich uczuć tak jak ja. Gdy się oświadczył, bez wahania się zgodziłam, zaraz po tym jak skończyłam płakać 🙂  A On? Powiedział kiedyś: „gdzie ja znajdę taką drugą kobietę” – tej wersji się trzyma po dziś dzień 🙂 Właściwie, to mój mąż jest dość staroświecki, więc dziecko czy wspólne życie bez ślubu nie wchodziło w grę. Kocham go za to tradycyjne podejście do życia.

IMG_7598 małe

 

Często zdarzają się konflikty między Wami? Jak one przebiegają?

Konfliktów było sporo, gdy po półtora roku osobnego mieszkania (Ślubny w Szwajcarii, a ja w Polsce) znowu byliśmy razem na pełen etat. Sama ułożyłam sobie plan dnia z synem, mieliśmy swoje zajęcia i obowiązki, a tu nagle znowu walają się skarpety, kawa rozlana a gary w zlewie. Ślubny to samo; ponowne „kawalerskie” życie z wolnymi wieczorami i bez obowiązków stały się nagle dniami wypełnionymi marudzącą żoną i synem, który co 5 minut chce czegoś innego. Odzwyczailiśmy się od siebie i bardzo ciężko było nam się ponownie dogadać. Ja miałam pretensje do niego – on do mnie. Wiecznie coś nam przeszkadzało i w pewnym momencie oboje zaczęliśmy na ten temat milczeć. Potem powoli zaczęły się prośby „zrób to, czy tamto” i pomalutku doszliśmy do miejsca, w którym jesteśmy teraz.

Zdarza się Wam popełniać błędy w komunikacji?

Moim największym błędem jest to, że bardzo emocjonalnie reaguję na sprzeczki. Sama się nakręcam i jak już ruszę, to aż mnie telepie; potrafię krzyczeć i płakać w jednej chwili. Często mam do Ślubnego pretensje, o których mu nie mówię, a jednak pluję przysłowiowym jadem. On w swoich przekonaniach brnie bez względu na to czy ma rację, czy nie. Raz na jakiś czas zdarza nam się większe spięcie; wszystko sobie wygadamy i wyjaśnimy – sytuacja się oczyszcza i jest zgoda 🙂

Stosujecie jakieś sposoby na rozładowanie negatywnych emocji? Jest to coś śmiesznego, nietypowego?

Ślubny jeździ na ryby albo chodzi na piwo do kolegi. Ja? No cóż, z synem nie mam zbyt wielkiego pola do popisu. Gdy jest mi źle lubię posłuchać głośno muzyki, zdrowo się zmęczyć (przy ćwiczeniach lub bieganiu), albo w samotności porzucać sobie czymś, trzasnąć drzwiami i temu podobne.

Jakie wartości są dla Was najważniejsze? Co sprawia, że macie wspólny kierunek w życiu?

Najważniejszy dla nas jest nasz syn. Przeszliśmy z nim naprawdę wiele ze względu na wadę serca, ale dzięki temu nasz związek bardzo się umocnił. Niewątpliwie rodzinę stawiamy na pierwszym miejscu – obiecaliśmy sobie, że jeśli któremuś z nas będzie źle za granicą, to wracamy do kraju. Nie chcemy mieszkać osobno, bo nie na tym polega związek i małżeństwo. Co sprawia, że idziemy cały czas w jednym kierunku? Miłość!  Gdyby nie to i wzajemny szacunek, nie wiem, co by było z nami. Były trudne momenty, ale przysięgaliśmy sobie „na dobre i na złe” i to jest dla nas najważniejsze.

DSC_6223 małe

 

Jak spędzacie wolny czas? Macie wspólne hobby?

Nie mamy wspólnego hobby. Ja uwielbiam fotografować, On jeździć na ryby. Nie przeszkadzamy sobie w realizacji osobistych pasji. W wolnym czasie staramy się być razem: wycieczka rowerowa, krajoznawcza czy piknik nad rzeką – najważniejsze, by w komplecie.

Czym chcielibyście się podzielić z innymi?

Jedną radą: jeśli w jakimkolwiek związku pojawią się problemy, warto rozmawiać i je rozwiązywać. Najważniejsze, by od początku do końca być ze sobą szczerym, bo bez tego nie ma żadnego związku.

 

Dziękuję gorąco Paulinie za historię jej związku i wskazówki jak budować trwałą, głęboką więź. Rzeczywiście, aby małżeństwo przetrwało, musi być sprawą priorytetową dla obojga. Ogromnie podoba mi się to, co powiedziała „i pomalutku doszliśmy do miejsca, w którym jesteśmy teraz”. Urocze prawda? Niech ich miłość wzrasta z biegiem lat!

 

To drugi wpis z serii „Recepta na udane małżeństwo”, pierwszy możecie znaleźć tutaj.
Jeśli chcielibyście podzielić się Waszym doświadczeniem, tym jak budujecie swoje małżeństwo,  napiszcie ewa@laboratoriumwiezi.pl
Nie zatrzymujcie skarbów dla siebie, ale dzielcie się nimi!
Dla innych będzie to bardzo cenna inspiracja! 🙂

  • Bardzo fajnie jest poczytać wywiad z normalnymi ludźmi, nie z gwiazdami znanymi z telewizji. Ciekawe doświadczenie poczytać o spojrzeniu na relacje z czyjejś codziennej perspektywy. Lecę do pierwszego wpisu z serii! 🙂

  • To jeszcze dodam od siebie , że słowa „Nie przeszkadzamy sobie w realizacji osobistych pasji.” były mi najbliższe. W sumie NAM, bo mi i mojego małżonkowi. Staramy się z całych sił wspierać nawzajem. Myślę, że poczucie, że druga osoba nam szczerze kibicuje (a nie sabotuje, jak niestety czasem się zdarza) jest jakąś częścią sukcesu! Ściskam Was kobietki! niech Was czyta wielu, bardzo wielu! Piękny projekt!!!

    • Dziękuję! Budowanie małżeństwa jest jak prowadzenie własnej działalności. Nie ma przerw, urlopów, ale też jest dużo satysfakcji i szansa na wszechstronny rozwój 🙂

Mobile version: Enabled

laboratorium-wiezi-logo_v1Zapisz się na newsletter

Przypuszczam, że masz dość ciągłego starania się o poprawę relacji?
Być może oczekujesz już tylko tego, by mąż/partner zaangażował się
po prostu w pomoc w obowiązkach domowych, odprowadzaniu dzieci, odrabianiu lekcji i … ? Masz dość ciągłych próśb, powtarzania tego, co trzeba zrobić. Ciągłe odwracanie się głowy Twojego męża w stronę ekranu komputera wyprowadza Cię z równowagi i masz ochotę powiedzieć BASTA. Jesteś zmęczona, zła i czujesz, że przekroczyłaś już granicę swojej wytrzymałości….

Dobrze trafiłaś! Pokażę Ci jak z tego wyjść, żeby poczuć znów radość, pokój serca i cieszyć się życiem. Pomogę Ci dbać relację i pomóc Ci rozwiązywać pojawiające się problemy.
i otrzymaj bezpłatny pakiet korzyści:

Rabat 40 zł na 1h konsultacji online
oraz
Kalendarz miłości – uniwersalne narzędzie
do budowania nawyków. Czytasz, działasz i cieszysz się efektami!
Jest ekscytująco, ciepło i znów widzisz podziw w oczach współmałżonka.

Powered by WordPress Popup


Warning: simplexml_load_string(): Entity: line 1: parser error : Start tag expected, '<' not found in /domains/laboratoriumwiezi.pl/public_html/wp-content/plugins/soslider-social-slider/handlers/facebook/init.php on line 173

Warning: simplexml_load_string(): Not Found <br /><a href="http://www.facebook.com/">Back to Facebook.</a> in /domains/laboratoriumwiezi.pl/public_html/wp-content/plugins/soslider-social-slider/handlers/facebook/init.php on line 173

Warning: simplexml_load_string(): ^ in /domains/laboratoriumwiezi.pl/public_html/wp-content/plugins/soslider-social-slider/handlers/facebook/init.php on line 173

Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /domains/laboratoriumwiezi.pl/public_html/wp-content/plugins/soslider-social-slider/handlers/facebook/init.php on line 174