Loading the content... Loading depends on your connection speed!

Masz pytania? Zadzwoń: +48 503 305 561
Koszyk - 0.00 
couponslay

10 problemów, które się nie pojawią u tych, którzy stosują naturalne planowanie rodziny.

Nie wiesz jeszcze o co chodzi z tym naturalnym planowaniem rodziny? To wnikliwa obserwacja funkcjonowania Twojego ciała po to, aby wiedzieć kiedy jesteś płodna, a kiedy współżycie nie spowoduje poczęcia dziecka. Daje to bardzo wiele korzyści (przeczytaj jakie) i powoduje, że w są problemy, których nie doświadczysz w swoim życiu. Dotykają one zarówno sfery płodności, sfery relacji, jak również Twojego wnętrza.

Follow my blog on Bloglovin

  1. „Miesiączka mi się spóźnia. Co się dzieje?”

    Obserwuję wskaźniki płodności od wielu lat. Zanim kiedykolwiek wybrałam się do lekarza, aby z nim porozmawiać o tym, co się dzieje w moim organizmie, już miałam postawioną najbardziej prawdopodobną diagnozę. Poczęło się dziecko. Gdyby nie to, że miałam na koncie gorzkie doświadczenie poronień w bardzo wczesnej ciąży i oczekiwałam wsparcia medycyny od samego początku, to wizyta u lekarza nie byłaby mi potrzebna. Wystarczyłoby poczekać jeszcze z tydzień, by mieć pewność, że tak jest. Nigdy się nie pomyliłam. Nigdy też nie użyłam określenia „miesiączka mi się spóźnia”. Gdybym miała wtedy taką wiedzę jak mam teraz, prawdopodobnie mogłabym odwrócić bieg zdarzeń.

  2. „Moje cykle są nieregularne. Nie rozumiem, dlaczego?”

    Obserwacja przemian hormonalnych to podstawa diagnozy pracy m.in. jajników, tarczycy, przysadki, prawidłowości naszego odżywiania. Nawet jeśli jeden cykl obserwacji nie daje odpowiedzi na wszystkie pytania, to następne oraz rozmowa ze specjalistą przyniosą odpowiedzi na wiele pytań.

  3. „Pękła prezerwatywa! Co teraz?” lub „Skończyły się prezerwatywy. Pędź do monopolowego! Może tam będzie można je kupić o tej porze.”

    Nie jestem w stanie wyobrazić sobie takiej sytuacji, bo prezerwatywa nie była nam nigdy niepotrzebna. Jeśli nie planujemy poczęcia dziecka, to nie współżyjemy w czasie płodnym. W okresie niepłodności nie ma możliwości poczęcia dziecka. Dzięki obserwacjom jesteśmy w stanie odróżnić jeden czas od drugiego. Jeśli nie chcesz uczyć się nowych rzeczy i zajmować notowaniem obserwacji – kup sobie komputer cyklu.

    roses-821705

  4. „Mój mąż się jest taki miły dla mnie, pewnie myśli o seksie!”

    Wyobraź sobie, że wykorzystujecie na seks czas niepłodności, a jest czas płodny. Mąż jest dla Ciebie miły, szczególnie czuły, chce spędzić z Tobą czas. Nawet do głowy Ci się przyjdzie, że chce Cię do czegoś nakłonić! Wiesz dobrze, że cieszy się relacją z Tobą, lubi z Tobą rozmawiać, być blisko. Jesteście przyjaciółmi. Każda kobieta chciałaby mieć takie doświadczenia. Możecie popracować nad relacją i u Was też będzie to możliwe.

  5. „Mam już dość tego seksu. Mój mąż domaga się go, a ja w ogóle nie mam ochoty.”

    Bo Twoje emocje są niezaspokojone. Potrzebujesz głębokiej relacji, a seks był do tej pory nie było poprzedzony innymi znakami miłości, które wcale nie są związane z seksualnością. Nauczcie się okazywać miłość w sposób pozaseksualny. Faza płodności, czyli czas kiedy działania seksualnego nie ma, jest szczególnym okresem okazywania sobie miłości w ten sposób. Kiedy będziesz czuła się naprawdę kochana, zaakceptowana i przyjęta to w sposób naturalny będziesz miała ochotę na seks. Nie wiesz o jakie znaki miłości chodzi? Przeczytaj o nich.

  6. „Mojemu mężowi chodzi tylko o jedno…”

    Może nie umie jeszcze rozpoznawać jeszcze swoich potrzeb emocjonalnych, nazywać emocji. Pomóż mu w tym. On też potrzebuje rozmowy, życzliwości, troski, mówienia o tym, że się złości, martwi, boi, niepokoi. Potrzebuje Twojego uznania, zachwytu i wsparcia 🙂

  7. „Mój mąż jest nieodpowiedzialny. Jak każdy facet nie jest w stanie panować nad sobą.”

    A może to Ty tak na niego patrzysz i stawiasz mu granice rozwoju? Jestem przekonana, że jeśli będziesz od niego oczekiwać odpowiedzialności i wsparcia… będziesz to miała. Mężczyzna odnajduje siebie w oczach kobiety i dorasta do obrazu jaki w nich zobaczy. Od Ciebie zależy bardzo wiele! Możesz mieć do niego zaufanie i czuć się bezpiecznie. Powiedz tylko, czego oczekujesz, jak bardzo jest to dla Ciebie ważnie i … wspieraj, podziwiaj, motywuj.

    animal-14046

  8. „Seks to tylko chwila, narastające podniecenie, rozładowanie i … koniec przyjemności. Zostaje po nim uczucie oddalenia i pustka.”

    Radzę wrócić do poziomów przeżywania współżycia. Kto tak przeżywa relację seksualną, pozostaje na zmysłowym poziomie współżycia. Pora na rozwój relacji. Garść informacji tutaj.

  9. „Seks stał się nudny… To zwykle raz lub dwa w miesiącu…”

    Ojej! Nie mamy takiego problemu. Jeśli to czas niepłodności , to seks jest priorytetowy. Tym bardziej, że dotyka nas bardzo głęboko, wnosi wiele radości i bliskości. A przyjemność? Produkt uboczny… Tak przy okazji 😀

  10. „Randka z mężem? Czy to jest w ogóle możliwe?”

    My chodzimy na randki bardzo często. Nigdy się nie nudzimy ze sobą. Zawsze jest temat do rozmowy. Czujemy się dobrze razem. Ten czas umacnia naszą więź. Daje siłę do dźwigania codziennych obowiązków.

A u Was? Jakie problemy zostały rozwiązane przez stosowanie obserwacji?

Może są takie, które dopiero próbujecie nazywać, a branie się z nimi za bary jeszcze Was czeka?

 

 

  • Zastanawiam się, czy ten tekst ma być kontrowersyjny. Używam antykoncepcji hormonalnej i nie mogę powiedzieć żeby brakowało mi bliskości, szczęścia, radości i przede wszystkim miłości. Seks jest jednym ze sposobów wyrażania naszych uczuć, ale nie jedynym. Co więcej, robimy to kiedy chcemy, kiedy ja czuję się bezpiecznie, lub mamy na to po prostu ochotę. Nie wyobrażam sobie ograniczać się tylko do „niepłodnych” dni, które ze względu na wiele czynników (jak chociażby stres, zmiana wagi, choroba) mogą się przesunąć. [Zdaję sobie sprawę, że trzeba tych dni pilnować, mierzyć temperaturę, oglądać wydzielinę, ale dla mnie nie jest to antykoncepcja.] Jedynym zauważalnym u mnie skutkiem przyjmowania antykoncepcji jest zmniejszone libido.
    Nikt z moich znajomych nigdy nie skarżył się takimi tekstami, a nikt z nich nie używa „naturalnej metody planowania rodziny”. Wszystko zależy od człowieka, wykształcenia, otoczenia, tego co czujemy i czego oczekujemy od naszego partnera.

    • Oczywiście, że zależy od człowieka. Jednak akceptacja własnej płodności, włączenie jej jako elementu, którego nie trzeba się bać, bo go znam, potrafię zaakceptować i wykorzystać nie tylko do swoich planów powiększenia rodziny, ale jako element naszej więzi, stawia naszą bliskość zupełnie na innym poziomie. Oczywiście w zależności od danego człowieka, będą znów inne odczucia tego, co się zmieniło w relacji. Zapraszam do tego „innego” świata 🙂

  • Człowiek generalnie jest zwierzęciem mało płodnym… no może z małymi wyjątkami 🙂 Większość moich znajomych ma raczej problem z zajściem w ciążę niż z nieplanowaną ciążą… Uważam, że to jaką metodę antykoncepcyjną stosujemy to nasza indywidualna sprawa i każdy ma swoją ulubioną:) Taka obserwacja własnego cyklu wcale nie jest prosta… chociażby z tego powodu, że na nasz cykl wpływa wiele czynników…

    • Obserwacja nie jest prosta, ale jest do nauczenia. Z pomocą mogą przyjść komputery cyklu, ale i bez nich bardzo wiele osób radzi sobie bardzo dobrze. Naturalne planowanie rodziny zakłada akceptację tego, że jesteśmy osobami płodnymi. Na cykl ma wpływ wiele czynników i dlatego nigdy nie zakładamy, że wiemy co będzie się działo i obserwujemy wskaźniki. Jeśli chodzi o problemy z zajściem w ciąży, obserwacje są ogromną pomocą i powinny być pierwszym elementem diagnostyki tego, co dzieje się w organizmie. Wiedza o tym kiedy jestem najbardziej płodna ogromnie zwiększa szansę na zrealizowanie marzeń o dziecku. Jeśli ktoś nie lubi obserwacji to Lady Comp Baby przychodzi z pomocą w przyspieszeniu starań http://www.laboratoriumwiezi.pl/sklep/baby-comp/

  • „Mężczyzna odnajduje siebie w oczach kobiety i dorasta do obrazu jaki w nich zobaczy” piękne zdanie, zanotowałam na wieczne pamiętanie 🙂 Pozdrawiam. Vika

  • Myślę, że do tej listy można jeszcze dopisać „brak kontroli nad swoim ciałem”. Gdy brałam tabletki antykoncepcyjne bardzo się cieszyłam, że ja mam władzę nad swoimi okresem. Chcę, żeby go nie było? Nie ma problemu. Po prostu nie robię przerwy… Tak mi się wtedy wydawało. Dopiero stosując NPR czuję, że mam kontrolę, bo wiem, co się rzeczywiści dzieje w moim ciele. Co nie zmienia faktu, że NPR dla niektórych może być skomplikowany, w mnie na początku też nie było łatwo…
    No, ale z tym czekaniem tylko na fazę niepłodną, to jest rzeczywiście ciężka sprawa.. 😉

    • Dziękuję za uzupełnienie i gratuluję zmiany na lepsze! Kiedy trzeba poczekać na możliwość współżycia, to zawsze na początku pojawia się odczucie braku. Dopiero wypracowanie innych znaków miłości, bliskości, kontaktu i tradycji wspólnych randek powoduje, że wchodzimy w nową jakość związku, o czym w ogóle nie mieliśmy pojęcia wcześniej, że to jest możliwe.

  • Trudna sprawa. Ja też stosowałam hormony i poza spadkiem libido, nie mogę powiedzieć nic złego. Jak dla mnie krążek to najlepsza metoda ever. Miałam ochotę, zwłaszcza w okolicach nauk przedmałżeńskich i ślubu, żeby spróbować NPR, ale na myśleniu się skończyło. Jakoś nie przemawiał do mnie fakt, że na 2 pary, które prowadziły takie nauki – każda z nich miała po 3-4 dzieci. Przypadek, taki cel czy może cykl się trochę przesunął i tak wyszło…Nie wiem, ale ja aż tak dużej rodziny nie planuję i się zwyczajnie bałam…Aczkolwiek rozumiem i podziwiam te z Was, które wyzwanie podjęły.

    • Decyzja należy do Ciebie. 🙂 Jeśli stosujesz środki hormonalne (a krążek też zawiera i wydziela hormony) to zaburzasz działanie cyklu, Nie da rady wrócić do sytuacji sprzed jego stosowania. Można liczyć, że po zaprzestaniu stosowania cykl będzie znów prawidłowy. Pary akceptujące płodność zwykle mają gotowość do przyjęcia większej ilości dzieci. To taki skutek uboczny pewnej postawy. Nie musi się to łączyć się to z błędem użytkownika, czy metody. „Przesuwający” się cykl da się zauważyć poprzez inne zachowanie organizmu. To nie problem. Jeśli chodzi o ilość dzieci, to mam tylko dwie córki i czuję się w pewnym sensie „uboga”. Myślę, że z różnych powodów tak już zostanie, niestety.

Mobile version: Enabled

laboratorium-wiezi-logo_v1Zapisz się na newsletter

Przypuszczam, że masz dość ciągłego starania się o poprawę relacji?
Być może oczekujesz już tylko tego, by mąż/partner zaangażował się
po prostu w pomoc w obowiązkach domowych, odprowadzaniu dzieci, odrabianiu lekcji i … ? Masz dość ciągłych próśb, powtarzania tego, co trzeba zrobić. Ciągłe odwracanie się głowy Twojego męża w stronę ekranu komputera wyprowadza Cię z równowagi i masz ochotę powiedzieć BASTA. Jesteś zmęczona, zła i czujesz, że przekroczyłaś już granicę swojej wytrzymałości….

Dobrze trafiłaś! Pokażę Ci jak z tego wyjść, żeby poczuć znów radość, pokój serca i cieszyć się życiem. Pomogę Ci dbać relację i pomóc Ci rozwiązywać pojawiające się problemy.
i otrzymaj bezpłatny pakiet korzyści:

Rabat 40 zł na 1h konsultacji online
oraz
Kalendarz miłości – uniwersalne narzędzie
do budowania nawyków. Czytasz, działasz i cieszysz się efektami!
Jest ekscytująco, ciepło i znów widzisz podziw w oczach współmałżonka.

Powered by WordPress Popup


Warning: simplexml_load_string(): Entity: line 1: parser error : Start tag expected, '<' not found in /domains/laboratoriumwiezi.pl/public_html/wp-content/plugins/soslider-social-slider/handlers/facebook/init.php on line 173

Warning: simplexml_load_string(): Not Found <br /><a href="http://www.facebook.com/">Back to Facebook.</a> in /domains/laboratoriumwiezi.pl/public_html/wp-content/plugins/soslider-social-slider/handlers/facebook/init.php on line 173

Warning: simplexml_load_string(): ^ in /domains/laboratoriumwiezi.pl/public_html/wp-content/plugins/soslider-social-slider/handlers/facebook/init.php on line 173

Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /domains/laboratoriumwiezi.pl/public_html/wp-content/plugins/soslider-social-slider/handlers/facebook/init.php on line 174